Od nowojorskiej pracowni do łódzkiej piwnicy – nasza filozofia tworzenia
Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego w Studio Pan Kleks pozwalamy Wam chlapać, rozlewać i malować bez trzymania się linii? Wszystko zaczęło się od pewnego Amerykanina, który porzucił sztalugę na rzecz podłogi, a pędzle zastąpił patykami i puszkami. Jackson Pollock, ikona Action Painting, udowodnił światu, że obraz to nie tylko martwy przedmiot, ale przede wszystkim zapis energii, ruchu i spontanicznej chwili. Poznajcie historię artysty, który stał się największą inspiracją dla powstania naszego studia w Łodzi – bo wierzymy, tak jak on, że malowanie to przede wszystkim działanie, a obraz jest tylko jego pięknym śladem.


🧑🎨 Jackson Pollock
- Był amerykańskim malarzem XX wieku, który zmienił sposób myślenia o malarstwie.
- Odrzucił tradycyjne zasady kompozycji i realizmu.
- Udowodnił, że każdy może tworzyć – wystarczy odwaga, by zacząć i pozwolić farbie płynąć.
💥 Na czym polegała jego technika?
- Malował, chlapiąc i rozlewając farbę na płótno.
- Nie używał sztalugi – pracował na płótnie leżącym na podłodze.
- Wykorzystywał patyki, puszki i inne narzędzia zamiast pędzla.
⚡ Styl – Action Painting
- Malowanie było dla niego formą ruchu i działania.
- Liczył się gest, energia i spontaniczność.
- Obraz powstawał jako zapis procesu, a nie planu.
🎨 Jak wyglądają jego obrazy?
- Nie przedstawiają konkretnych postaci ani rzeczy.
- Są abstrakcyjne i pełne dynamicznych linii.
- Tworzą wrażenie chaosu, który ma swój rytm i strukturę.
🧠 Najważniejsza idea
- W malarstwie ważniejszy jest proces tworzenia niż końcowy efekt.
- Obraz nie musi nic przedstawiać – może być doświadczeniem.
- Każdy ruch artysty może stać się częścią dzieła.
✨ Hasło główne
👉 „Malowanie jest działaniem, a obraz jego śladem.”
Jackson Pollock mawiał, że malowanie jest działaniem, a obraz jedynie jego śladem. W Studio Pan Kleks ta idea ożywa każdego dnia. Nie musisz studiować historii sztuki ani znać skomplikowanych technik, by poczuć tę samą wolność, która towarzyszyła mistrzowi w jego nowojorskiej pracowni.
Przyjdź do naszej piwnicy w Galerii Domus, weź pędzel (lub patyk!) w dłoń i pozwól farbie płynąć. Zostaw stres za drzwiami i przekonaj się, jak uwalniające może być „brudzenie się sztuką”.
Czekamy na Ciebie przy sztaludze – a raczej przy Twoim własnym polu bitwy o kolor!



